Kupujesz mieszkanie? Wybierz odpowiednie piętro!

Firmy oferujące sprzedaż mieszkań w Krakowie zawsze zachwalają swoje lokale. Kupujący mają więc twardy orzech do zgryzienia, bo jak wybrać to idealne? Oczywiście najpierw należy określić, jakie mamy możliwości finansowe, jak duże mieszkanie i ilu pokojowe jest nam potrzebne oraz… które piętro w bloku będzie nam odpowiadać. Bo każde piętro ma jakieś wady i zalety.

Gdy szukamy mieszkań na sprzedaż w Krakowie, zauważymy, że czasami to samo mieszkanie od dewelopera, ale na innym piętrze znacznie różni się ceną. Najtańsze są te, które mieszczą się na parterze, najdroższe te na 1-2 piętrze, pomiędzy nimi cenowo plasują się te na najwyższych piętrach. Jeśli więc nie szukamy najtańszego rozwiązania, zastanówmy się, czy zależy nam na pięknych widokach, na łatwym dostępie do mieszkania, czy na ogródku.

Spośród mieszkań na sprzedaż w Krakowie, najtańsze będą te, znajdujące się na parterze. Parter uznawany jest za najzimniejszy, najgłośniejszy i najbardziej podatny na włamania. Jednak jest znakomitym rozwiązaniem dla rodzin z małymi dziećmi – nie trzeba wnosić wózka po schodach i ma często ogrodzony ogródek, który pozwala na swobodną i bezpieczną zabawę dziecka. Poza tym oszczędności, jakie daje kupno mieszkania na parterze można zainwestować w antywłamaniowe okna czy rolety albo alarm. Najdroższe 1 i 2 piętro to rozwiązanie dla osób, które chcą mieć mało schodów, łatwe wejście i ciepłe lokum, ogrzewane praktycznie z każdej strony. W przypadku awarii windy, 1 piętro nie stanowi żadnej przeszkody, nawet dla osób starszych. Za najcichsze jednak uchodzą mieszkania na najwyższym piętrze. Tutaj nie docierają już kroki sąsiadów z dołu, ale też są najlepsze widoki. W przypadku Krakowa mieszkania mogą mieć ekspozycję na Wawel, Rynek czy nawet Tatry. To mieszkania do których nie docierają też owady i dźwięki z ulicy. Niestety, w przypadku braku prądu, gdy winda nie działa, trzeba się do niego dostać po schodach. Na szczęście w przypadku nowych mieszkań na sprzedaż w Krakowie, nowoczesne windy psują się znacznie rzadziej, niż w przypadku drapaczy chmur z poprzedniego wieku.